Szukaj
  • Adrian

JAK POSTRZEGAMY DIETETYKĘ? PRZEDSTAWIENIE

Aktualizacja: 7 lis 2019



Kultura osobista i dobre wychowanie mówi nam, aby w pierwszej kolejności przywitać się i powiedzieć coś o sobie. W tym wypadku nie może być inaczej.


To zacznijmy: Cześć, mam na imię Adrian! Aktualnie studiuję dietetykę na Państwowej Medycznej Wyższej Szkole Zawodowej w Opolu, lecz z żywieniem jestem związany od dobrych paru lat. Głównym motorem napędowym do poszerzania wiedzy z tego zakresu był sport, a dokładniej piłka nożna. Zawsze byłem ciekawy jakie mechanizmy stoją za odpowiednim modelem żywienia dla sportowca. Jak to bywa w życiu, kiedyś tylko dodatek, a dziś pierwszy plan.


Dobrze, przejdźmy zatem do głównego dania jakim jest ogólne pojęcie dietetyki. Jakiś czas temu usłyszałem komentarz typu: "Dietetyka? Po co to komu? Wystarczy jeść pięć razy dziennie i koniec tematu!" W takich sytuacjach włącza mi się lampka, a myśli same spływają. Myślę: "Ok, skoro tak jest to dlaczego wokół nas jest tyle chorób, które swoje podłoże mogą mieć w żywieniu? Dlaczego jest tak, że są osoby, dla których zjedzenie choćby produktów mlecznych może być strzałem w stopę, gdzie u innej nie będzie miało to żadnych skutków ubocznych? Dlaczego jest tak, że coraz częściej zapadamy na takie choroby jak: cukrzyca (różnego typu), nadciśnienie, otyłość (tak, otyłość klasyfikowana jest jako jednostka chorobowa)? Dlaczego z reguły członkowie rodziny jedzą bardzo podobnie, a potrafią kolosalnie różnić się między sobą choćby wyglądem? Dlaczego osoba pozornie je mało, a nie potrafi dojść do pożądanych rezultatów po kątem wagi czy efektu wizualnego? Dlaczego... i dlaczego?" Tych "dlaczego" może być znacznie więcej. Na całokształt obrazu, w tym wypadku aktualny stan organizmu, składa się mnóstwo czynników i jeśli nie mamy choć podstawowej wiedzy z tej dziedziny to błądzimy jak we mgle, a nasz rezultat poddany jest losowi.


Teraz przedstawię swoje spojrzenie na ten temat. Dietetykę postrzegam jako narzędzie do wypełniania własnych celów. Porównałbym tę dziedzinę do młotka lub też pióra. Tak jak w przypadku młotka potrafi on bardzo pomóc nam w wykonaniu pewnych działań, lecz z drugiej strony przez nieuwagę możemy zrobić sobie kuku i skończyć, jak to często zdarza się w kreskówkach, z guzem na głowie. "Musimy odpowiedzieć sobie na jedno, zajebiście ważne pytanie". Kto oglądał klasyki polskiego kina ten rozumie :) Wróćmy do tematu, a więc: musimy wiedzieć już na początku drogi co chcemy uzyskać, jak chcemy to zrobić i na końcu przyrównać to do naszego organizmu. Dlatego diety od szamanów typu "kopiuj, wklej" mogą, lecz zdecydowanie częściej nie działają. Taki model odpowiedzi jak wymieniony powyżej zdarza się bardzo często.


Żywienie to coś więcej! Pamiętajmy o tym.


#przywitanie #dietetyka #żywność #spojrzenie


©2019 by Nie równo zważeni. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now