Szukaj
  • Adrian

DIETETYKA TO NIE MATEMATYKA CZ.1

Ostatnio poznaliśmy pojęcie kalorii, a w zasadzie kilokalorii. Dziś porozmawiamy trochę o redukcji, tkance tłuszczowej oraz zapotrzebowaniu energetycznym. Zatem, zapotrzebowanie energetyczne możemy wyobrazić sobie jako szklankę. Szklanka to ilość energii, której potrzebujemy dostarczyć do naszego organizmu. Każdy ma inny jej rozmiar ale o tym już pisałem. Szklankę, tak jak nasz organizm, trzeba czymś wypełnić. Weźmy za przykład wodę. Wodę lejemy w ciągu do naszego naczynka i najlepszym rozwiązaniem z reguły jest wypełnienie go w taki sposób, aby nie dało rady już nic więcej wlać i jednocześnie nie musimy sprzątać dookoła. To jest jedna z opcji, są jeszcze dwie. Do szklanki wlaliśmy za mało cieczy. Taki scenariusz występuje z reguły, gdy chcemy zrzucić kilogramy. Wszystko wygląda ok, lecz trzeba mieć na uwadze, że jest to poniżej poziomu energii, którego aktualnie potrzebujemy. Zależy od kontekstu, bo jest to zdrowe podejście, gdy kieruje się nim osoba otyła, lecz jeśli tak postępuje osoba chuda, z niską masą ciała w stosunku do wysokości jest to nieporozumienie. W takim wypadku jest to ruch mający na celu wyniszczenie własnego organizmu.

Drugą stroną medalu jest wlewanie hektolitrów wody do naszej szklaneczki i podejście typu "co ma być to będzie". Przykładowo mamy ją teraz przed oczami i już wiemy, że wody wlaliśmy zbyt dużo. Co się stało? Woda nie znalazła dla siebie miejsca i teraz jest kałuża, którą niestety trzeba posprzątać. Przyjemnie by było, gdyby taki nadmiar "wody" nie znalazł sobie miejsca w naszym organizmie. Tak się jednak nie dzieje i ta nadwyżka ląduje w różnych miejscach na naszym ciele. Najczęściej gromadzi się tam, gdzie najbardziej tego nie chcemy. Jak to już zauważyliście, opisuję to w bardzo prosty i przyziemny sposób. Chcę, aby każdy zaczerpnął podstawy własnego żywienia, bez tych wszystkich reakcji chemicznych i wzorów. To w codziennym życiu się nie przydaje. Wolę wyposażyć innych w narzędzia, z których będą mogli sami korzystać i wyglądać jak chcą, bez turbo wyrzeczeń.

Ok, wróćmy jeszcze do naszej szklanki. Jest jeszcze jeden sposób. Z takiej szklanki możemy zrobić kufel (w sensie powiększyć jej rozmiar). Można to zrobić zwiększając własną aktywność fizyczną i nie zawsze jest to uprawianie jakiegoś sportu.


©2019 by Nie równo zważeni. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now